piątek, 1 marca 2013

Prolog

Wyobraź sobie kobietę, która bronią palną posługuje się lepiej niż statystyczna Polka pilnikiem czy eyelinerem, która bez żadnego zająknięcia zasadzi porządnego kopa w czułe, męskie miejsce, która zamiast bujać się w niebotycznie wysokich szpilkach w publicznych miejscach woli przerzucać przez matę chętnych na poobijanie delikwentów, która zasady światowych sztuk walki ma w jednym palcu, która traktuje facetów jak najgorsze zło, jak bydlę, które trzeba obedrzeć ze skóry, poćwiartować na kawałki i porozwozić do sklepów, która potępia w czambuł cwaniaków, podrywaczy i gogusiów. Wyobraź sobie kobietę, której marzy się karabin zamiast wrażliwego osobnika płci męskiej.

Wyobraź sobie mężczyznę, który nie zna ograniczeń, który ładuje się częściej w tarapaty niż ręka w majtki prostytutki, który traktuje istoty żeńskie przedmiotowo, jak prywatne cichodajki, który traci miłość do siatkówki na rzecz zabaw i używek, który nie potrafi usiedzieć w miejscu, jak i się emocjonalnie ustatkować, który pomimo dojrzałego wieku zachowuje się jak dzieciak dopiero co wkraczający w fazę przedpokwitaniową. Wyobraź sobie mężczyznę, który woli seks i przelotne romanse od stałego uczucia.

Wyobraź sobie tę dwójkę pod jednym dachem, w jednym mieszkaniu, w tych samych metrach kwadratowych.

Wyobraź sobie Lukrecję i Łukasza.

***
No, to jedziemy z tym chujowym koksem. 
Z góry zapewniam, że rozdziały będą dłuższe niż prolog, o wiele dłuższe. 

Coniedzielne odcinki odpowiadają? Kiedy napiszę całość, postaram się dodawać częściej.